Mieszkanie i dom · · 5 min · aktualizacja:
Dopłaty do kredytu w 2026: co jeszcze działa, a co się skończyło
Bezpieczny Kredyt 2% zamknięty, #naStart wycofany. Co zostało z rządowego wsparcia we wrześniu 2026 i kto w Wałbrzychu naprawdę na tym skorzysta.
W tym wpisie
„Czekam na dopłaty” — słyszę to w biurze co tydzień, najczęściej od osób, które odkładają zakup mieszkania od dwóch lat. Problem w tym, że program, na który czekają, w większości przypadków już nie istnieje albo nigdy nie wszedł w życie. Poniżej opisuję stan na wrzesień 2026: co się skończyło, co nadal działa i dla kogo to ma znaczenie przy wałbrzyskich cenach.
Czy Bezpieczny Kredyt 2% jeszcze działa?
Nie. Nabór wniosków zamknięto na początku 2024 roku i nie został wznowiony. Dopłaty do rat dostają wyłącznie osoby, które podpisały umowę w czasie trwania programu — przez dziesięć lat od pierwszej raty.
Następca, czyli kredyt mieszkaniowy #naStart, przez cały 2024 rok był opisywany w mediach jak coś przesądzonego. Projekt został wycofany i nie wszedł w życie. Kolejny pomysł, Pierwsze Klucze, trafił do wykazu prac rządu, ale prace nad częścią dotyczącą dopłat wstrzymano w czerwcu 2025 roku i od tego czasu nic się w tej sprawie nie wydarzyło.
Skutek dla Ciebie jest prosty: we wrześniu 2026 nie istnieje żaden program, który dopłaca do miesięcznej raty nowego kredytu hipotecznego. Jeśli ktoś mówi Ci, że „niedługo wchodzi”, to mówi o projekcie, nie o ustawie.
Mówię o tym wprost, bo czekanie kosztuje. Osoba, która odłożyła zakup w 2024 roku, licząc na #naStart, przez dwa lata płaciła czynsz najmu, którego nikt jej nie zwróci. Za ten sam metr w Wałbrzychu płaci dziś więcej.
Co zostało z rządowego wsparcia?
Przy zakupie z kredytem liczy się dziś przede wszystkim Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy — i działa on inaczej, niż ludzie się spodziewają.
To nie jest program taniego kredytu. Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy to zwykły kredyt hipoteczny na warunkach rynkowych. Państwo daje tu tylko poręczenie zamiast Twojej gotówki na wkład własny.
Na czym polega Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy?
Bank Gospodarstwa Krajowego poręcza bankowi część kredytu — do 20% wartości nieruchomości, nie więcej niż 100 tysięcy złotych. To poręczenie bank traktuje tak, jakbyś wniósł wkład własny. Dlatego kredyt całkowicie bez wkładu własnego jest możliwy przy nieruchomości do 500 tysięcy złotych. Droższa nieruchomość nie wyklucza z programu — gwarancja nadal wynosi 100 tysięcy, a resztę wkładu dokładasz z własnych pieniędzy.
W Wałbrzychu ten limit praktycznie nie przeszkadza. Na rynku wtórnym sześćdziesięciometrowe mieszkanie po 4,5 tysiąca złotych za metr kupisz w starym budownictwie, a w bloku z wielkiej płyty trzeba liczyć od około 6 tysięcy za metr, czyli od 360 tysięcy — nadal z zapasem poniżej 500 tysięcy. Inaczej wygląda to u klientów, którzy pracują we Wrocławiu i tam szukają — tam gwarancja pokrywa tylko część wymaganego wkładu.
Do tego dochodzi spłata rodzinna: przy urodzeniu drugiego dziecka państwo spłaca 20 tysięcy złotych kapitału, przy trzecim i każdym kolejnym — 60 tysięcy. To nie jest wypłata do ręki, tylko nadpłata, która zmniejsza saldo kredytu.
Spłata rodzinna dotyczy dziecka urodzonego po zaciągnięciu kredytu, a nie tych, które już są w rodzinie w dniu podpisania umowy. To pytanie wraca u mnie na spotkaniach regularnie i odpowiedź zwykle zaskakuje.
Warunki, o które pytam na pierwszym spotkaniu:
- Nie możesz mieć mieszkania ani domu — ani Ty, ani nikt z Twojego gospodarstwa domowego. Dotyczy to też spółdzielczego prawa do lokalu. Wyjątki: udział w nieruchomości otrzymany w spadku, jeśli nie przekracza 50%, oraz rodziny z dwojgiem i więcej dzieci, jeśli obecne mieszkanie jest małe.
- Cena metra musi zmieścić się w limicie BGK. Limity są inne dla rynku pierwotnego i wtórnego, inne w każdym województwie, i zmieniają się co kwartał. Przekroczenie choćby o złotówkę wyklucza z programu.
- Kredyt musi być udzielony przez bank uczestniczący w programie. Nie robią tego wszystkie banki.
Nie jest to porada podatkowa ani prawna — przy spłacie rodzinnej i przy mieszkaniu, które już masz, bywają sytuacje do sprawdzenia w konkretnej sprawie. Wtedy rozmawiamy o tym osobno.
Czego Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy nie robi?
Trzy nieporozumienia, które prostuję najczęściej.
Nie obniża oprocentowania. Program nie zmienia marży ani stopy. Rata liczy się dokładnie tak samo jak przy zwykłym kredycie.
Nie podnosi zdolności kredytowej. Gwarancja BGK rozwiązuje problem braku gotówki na wkład własny — nie problem zbyt niskiego dochodu. Jeśli bank wylicza Ci zdolność na 250 tysięcy, to z gwarancją nadal będzie 250 tysięcy.
Nie zastępuje analizy ofert. Bank uczestniczący w programie nie musi mieć najlepszej marży. Zdarza się, że kredyt bez gwarancji, ale z wkładem własnym, wychodzi taniej przez cały okres spłaty. To trzeba policzyć w obie strony.
Gwarancja BGK nie jest też darmowa — bank pobiera za nią prowizję liczoną od poręczanej kwoty. To zwykle nie przesądza sprawy, ale wchodzi do rachunku, w którym porównujemy oba warianty.
Co z tego wynika w Wałbrzychu?
Lokalnie wygląda to inaczej niż w dużym mieście i to jest dobra wiadomość.
Przy naszych cenach wkład własny jest kwotą realną do uzbierania — 10% z mieszkania za 270–360 tysięcy to 27–36 tysięcy. Za podobne mieszkanie we Wrocławiu trzeba odłożyć dwa do trzech razy tyle. To znaczy, że gwarancja BGK rzadziej jest tu jedynym wyjściem, a częściej jednym z kilku wariantów do porównania.
Druga rzecz: przy zakupie w starym budownictwie — a w Wałbrzychu to duża część rynku — liczy się też wycena rzeczoznawcy. Bank liczy wkład własny od ceny z umowy albo od wartości z operatu, zależnie od tego, która kwota jest niższa. Jeśli rzeczoznawca wyceni mieszkanie poniżej ceny, różnicę dokładasz z własnych pieniędzy.
Trzecia: część klientów z Wałbrzycha, Szczawna-Zdroju czy Świebodzic kupuje z myślą o dojazdach do Wrocławia. Tam limity cenowe programu zaczynają realnie ciążyć i wybór między „mieszkanie tu” a „mieszkanie tam” zmienia całą konstrukcję finansowania, nie tylko kwotę kredytu.
Od czego zacząć?
Od sprawdzenia, którą barierę faktycznie masz. Brak wkładu własnego i za niska zdolność kredytowa wyglądają na papierze podobnie — „bank nie da” — a rozwiązuje się je zupełnie inaczej. To jedno pytanie, na które warto odpowiedzieć przed oglądaniem mieszkań.
Sprawdzenie limitu BGK dla konkretnej nieruchomości, ustalenie, czy bank z dobrą ofertą w ogóle jest w programie, i policzenie, czy gwarancja wychodzi taniej niż zwykły kredyt z wkładem — to moja robota, nie Twoja. Pracuję z 19 bankami i przy programach rządowych zaczynam zawsze od porównania obu wariantów.
Zostaw numer, oddzwonię i umówimy spotkanie — tak wygląda cała procedura. Jeśli kupujesz mieszkanie jako przedsiębiorca, zacznij od wpisu o dochodach z działalności, bo tam bariera zdolności wygląda jeszcze inaczej.
Twoja sprawa
Analiza i porównanie ofert nic nie kosztują.
Zostaw numer, oddzwonię i sprawdzę, jak Twoja sytuacja wygląda w 19 bankach.